Czy jesteś zakupowym ćpunem?

Pytanie postawione w temacie nie jest bynajmniej ponurym żartem. Jeśli myślicie, że coś tak z pozoru niewinnego jak zakupy, nie może być powodem problemów ze zdrowiem psychicznym to jesteście w błędzie. Jeśli wydajesz na zakupy więcej niż powinieneś/aś, na bieganiu po sklepach spędzasz więcej czasu niż z rodziną, a swoich nowych nabytków nie planujesz, oznacza to, że być może jesteś zakupoholikiem.  Śmieszne? Nie za bardzo…

Wyżej wymienione objawy mogą dotyczyć, według różnych szacunków, od 1 do 15 procentów populacji. Wprawdzie sam shopoholizm nie jest osobną chorobą to jednak sam zalicza się do grupy zaburzeń obsesyjno – kompulsywnych. Oznacza to, że nie można go w żadnym wypadku lekceważyć.

szopoholizm_zakupoholizm2

Mechanizm zakupoholizmu jest podobny jak w przypadku alkoholizmu czy uzależnienia od nikotyny. Podobnie zresztą jak każdy silnie emocjonujący stan – uzależnić się można nie tylko do papierosów, ale także od seksu czy Internetu. Jeśli uzależnieni jesteśmy od “dymka” to nasz organizm potrzebuje nikotyny. Jeśli lubimy wypić – ta substancją jest oczywiście alkohol. W przypadku zakupów mogą to być na przykład endorfiny – grupa hormonów, których wydzielanie sprawia nam błogą przyjemność. Nie tylko jednak, bo podobnie jak w przypadku innych zaburzeń obsesyjno – kompulsywnych może chodzić o np. niską samoocenę, którą chcemy przykryć kolejnymi warstwami nowych ubrań czy tonami sprzętu elektronicznego z którego później nie korzystamy. Powodów może być wiele – skutkiem są problemy nie tylko finansowe –  ich konsekwencje mogą być bardzo poważne i dalekosiężne.

Jeśli uważasz, że masz problem z zakupami koniecznie skontaktuj się ze specjalistą. Albo przynajmniej próbuj zakupy planować! Takich problemów nie można leckeważyć!

Źródło: mmlublin.pl

Tagged under: